• Wpisów: 815
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 18:07
  • Licznik odwiedzin: 92 910 / 1810 dni
 
totallysensual
 
WonderfulLife: Nie dość że pogoda całkowicie do dupy to jeszcze ja wstałam dzisiaj lewą nogą ;/
Nie pamiętam już kiedy miałam taka chandrę ...
Zasnęłam koło 2 w nocy i ledwo zwlekłam się z łóżka o 12 w południe , nie mam ochoty na nic,jestem jakaś zdołowana,zmęczona tym wyczekiwaniem.
Mała daje już naprawdę nieźle popalić kopniakami w żebra,czasem to aż mi tam coś strzyka jak mnie kopnie,no i to bardzo bolesne wciskanie się główką coraz niżej i niżej...jak rusza się intensywnie to mam wrażenie jakby "otwierała " mi się pochwa...nie wiem czy to normalne?

Nie chcę narzekać i marudzić... ale muszę , może będzie mi lepiej :)

Do tego jeszcze problemy w rodzinie...ale o takich sprawach jakoś nie chcę tu pisać. Często chcę tu wylać wiele dręczących mnie rzeczy z mojego życia,o problemach z mężem,rodziną ale nigdy nie mogę się przełamać .Czasem mam już gotowy wpis i go kasuję. Z jeden strony może by mi ulżyło , otrzymałabym jakąś pomoc od Was ale z drugiej jakoś czuję blokadę że to moje sprawy osobiste i nie powinnam tu o nich pisać.
Boję się że ktoś ze znajomych osób trafi na mojego bloga ,zczai się ze ja to ja i będzie potem myślał o mnie że jestem jakaś walnięta czy coś...heh

Nie mam zaufania do ludzi,wiem jacy są,że mogą wiele rzeczy sobie dopowiedzieć...poza tym mój mąż jest przeciwny blogom,pisaniu na necie o swoim życiu.Wie że prowadzę jakiegoś tam bloga ale jakby tu wszedł i zobaczył o czym tu piszę to chyba spaliłabym się ze wstydu.
Wiele razy chciałam usunąć tego bloga...ale później sobie myślę ze jest mi tu dobrze...
Czytam wpisy o waszym życiu , dzielę się częścią mojego, zawsze trafi się jakaś miła życzliwa osoba... zastanawiam się jakby to wszystko wyglądało gdybyśmy wszyscy tu się "ujawnili"...
Podziwiam osoby które nie "boją się" pisać o swoim życiu i dodawać swoich zdjęć z pokazaną twarzą , imieniem, nazwiskiem itp...

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    też jakoś mam blokadę, żeby dodać fotkę z twarzą bo nic nigdy nie wiadomo. Czasmi trzeba się wyżalić bo robi się człowiekowi lepiej
     
  •  
     
    Coś w tym jest, łatwiej pisać o emocjach i przeżyciach gdy ma się anonimowe konto i nie ma ryzyka że ktoś nas rozpozna.
    Dlatego u mnie nie ma zbyt wielu zdjęć, a te co są to i tak niewiele przedstawiają. Czasami muszę coś osobistego napisać, pomarudzić czy się wyżalić i takie anonimowe konto jakoś to ułatwia, pozwala się bardziej otworzyć :)
     
  •  
     
    Tez tak mam ze wpis gotowy ale stwierdzam że to może być jednak za dużo na takie blogowe znajomości ;)
     
  •  
     
    Kochana czasem nawet trzeba sobie pomarudzić :) bo nigdy nie jest kolorowo :) jak powtarzała moja koleżanka: czasem słońce, czasem deszcz :) takie jest życie, dzisiaj złapała Cię chandra - masz gorszy dzień i tyle. Przejdzie Ci każda z nas tak ma, zwłaszcza w stanie błogosławionym  :)
     
  •  
     
    Ja podziwiam niektóre dziewczyny które zamieszczają zdjęcia i piszą o problemach prywatnych, nigdy nie wiadomo kto to czyta.. Zawsze możesz pisać pod kłódką o ile masz zaufanych znajomych :*
     
  •  
     
    @justynkowa: no i pewnie większość z nas ma tu blogi dlatego że każdy czuje potrzebę opowiedzenia o sobie , wyżalenia się innym ludziom,obcym którzy podejdą do sprawy inaczej niż bliscy czy znajomi.
    Pisząc tutaj nawet tylko o dobrych rzeczach jesteśmy naprawdę szczerzy i jesteśmy w 100% sobą. A życie codziennie często nie daje nam takiej możliwości ,ogranicza nas,musimy myśleć o tym co komu powiedzieć a czego lepiej nie.
     
  •  
     
    @ksantypa: dokładnie,wiele tu osób na pewno się boi o wszystkim napisać , wybiera tylko te najlepsze momenty z życia i się nimi dzieli a przecież u nikogo nie jest kolorowo , każdy ma problemy...tylko jedni mają opory żeby o tym wspomnieć a drudzy nie... Sama nie wiem co jest lepsze ... w końcu jesteśmy sobie obcy,nie znamy się.
    Mogłoby się okazać że mieszkamy od siebie niedaleko a może nawet znamy i co wtedy ? Na pewno było by dziwnie :)
     
  •  
     
    Ja też się boję zhejtować swoją teściową, bo boję się, że siora mojego P to przeczyta! Tym bardziej, że ona też ma tu bloga! :P Nie ma co się bać. Ja się cieszę, że mogę się tutaj wyżalić, bo nie mam komu :(
     
  •  
     
    ja właśnie też mam opory, żeby pisać wszystko otwarcie... a czasem jak czytam inne blogi mam wrażenie, że wszędzie tak kolorowo - tylko u mnie problemy różne, czy to z dzieckiem, czy z mężem... Ale twarzy też wolę nie ujawniać - nigdy nie wiadomo, kto tu trafi...